Instrumentarium

Basy dłubane Piotra Sikory

Nasze basy z warsztatu Pana Piotra Sikory

Basy  dłubane wykonane w 2016 roku,  w warsztacie muzykanta i twórcy instrumentów Pana Piotra Sikory z Kuźnicy (83lata). Nie był to instrument robiony na zamówienie.

Podczas swojej lutniczej pracy pan Piotr wykonał 10 basów, wszystkie grają w Polsce.  Basy które posiadamy są ostatnim  wykonanym przez niego egzemplarzem.

Są to basy dłubane, trzystrunowe. Wykonane poprzez wycięcie kształtu w desce,  wydłubaniu  i wyprofilowaniu dłutem kształtu poszczególnych elementów instrumentu. Basy wykonane są z drewna bukowego i jodłowego.

Niegdyś na zabawach w podstawowym składzie grały skrzypce i bębenek.  Na szczególne okazje grano w powiększonym składzie z basami.

Jak opowiada Pan Piotr „..gdy dołączały basy – to była już orkiestra!..”

 

Basy na Kurpiach

(źródło- „Instrumenty muzyczne na Kurpiach i Mazurach”,  autor Adam Chętnik)

Besetla zwana inaczej maryną, była w powszechnym użyciu do tak zwanego wtóru. Grający na „marynie” zwał się najczęściej rzępołą.

„Maryny” przyszły w te strony stosunkowo późno. Początkowo grano tylko na skrzypcach, do wtóru zaś służył bębenek, a gdzieniegdzie „diable” (jęczące) skrzypce. Najwięcej używane były „maryny” w latach 1860-1890. Potem było ich coraz mniej. W czasie pierwszej wojny światowej przepadły niemal zupełnie, a dziś też coraz rzadziej używane są przez grajków.

Basetle wyrabiane były przez wiejskich majstrów z drewna sosnowego lub świerkowego.

Struny, a było ich początkowo trzy, dawano grube, baranie. Smyk, krótki, brzozowy z włosiem końskim białym lub czarnym.

Strojono „marynę” jak skrzypce, że jednak miała tylko trzy struny, więc brano pod uwagę tylko wyższe struny skrzypiec.

Przy polce itp. wtórowano na pierwszą i drugą część taktu po wszystkich strunach naraz długością całego smyka. Przy okrąglakach, oberkach wtórowano w ten sposób, że zaczynano na „raz” smykiem „od siebie” [z góry do dołu] na strunie najniższej, a na „dwa” i „trzy” koń­czono na pozostałych strunach razem (smycz­kiem z dołu do góry). Palcami na „marynie” nie przebierano, szczególnie na dawnych trzystrunowych.  Na nowszych, czterostrunowych zaczęto dobierać dźwięki (akor­dy) palcami. „Maryny” i wiele podobnych in­strumentów nie zawsze grały dobrze, albo i wcale „nie chciały grać”.

 


Bębenek obręczowy

Mały i głośny bębenek dodający dużo życia na zabawach i weselach. Obciągnięty specjalnie wyprawioną skórą zaczepioną na żelaznych obręczach. Przy bębnieniu grajka uderza pałeczką trzymaną w prawej ręce na zmianę – w skórę i w kant bębenka – potrząsając tez często całym bębenkiem i dzwoniąc brzękadłami.
Niegdyś w zatłoczonej chałupie donośny głos bębenka i dzwoneczków ułatwiał znacznie zadanie skrzypkowi i innym grajkom.
Używany w Kapeli Miód na Serce bębenek wykonany został w warsztacie Pana Piotra Sikory. Jest dość duży, głośny, obciągnięty skórą kozią.

 

 

 

 


Skrzypce dłubanki

Skrzypki dłubane z jednego kawałka drewna, nazywano dłubankami.

Zrobie ja skrzypki z zielonej lipki….

(Instrumenty muzyczne na Kurpiach i Mazurach- autor Adam Chętnik)

 

 

 

 

 

 

 


Baraban

Baraban (bęben stójkowy gminny) używany był dawniej po gminach i magistratach jeszcze do lat 1914-1915.
Boki blaszane lub łubowe (sosnowe), skóra naciągana na łubkach obręczowych za pomocą drutów i sznurów.
(Instrumenty muzyczne na Kurpiach i Mazurach- autor Adam Chętnik)

Baraban będący w instrumentarium Kapeli Miód na Serce otrzymaliśmy od Pani Danuty Waśko z Łomży.